|
Z roku na rok niszczejącą osobliwością okolic Turgiel jest Pawłów. Wiekowe nieliczne drzewa i mury dawnego majątku to pozostałości od byłej świetności tzw. Republiki Pawłowskiej. Pomysłodawca Republiki, kanonik, pisarz i reformator Paweł Brzostowski 1767 roku po powrocie z Włoch założył ją w nabytym majątku Merecz o powierzchni 3 mil kwadratowych, czyli 1630 ha (wg innych źródeł majątek liczył 3040 ha, z których użytki rolne zajmowały 1668 ha, resztę stanowiły lasy Puszczy Mereckiej).
Wkrótce po nabyciu majątku na prawym brzegu rzeki Mereczanki stanął niewielki, ale wybudowany zgodnie z wymogami ówczesnej mody, pałac. W zasadzie parterowy, tylko po bokach i w centrum widoczne były nadbudowy piętra. Fasadę stanowiła weranda z potężnymi kolumnami, podpierającymi balkon na piętrze wewnątrz.
"Przyjdzie ten czas, gdy przesądów posągi zwalone
Dopuszczą, aby było twe imię święcone
Stań teraz z Chreptowiczem i Zamojskim w parze
Którym ludzkość buduje wieczyste ołtarze
Przyjmijcie i mój hołd proszę Wyście moje pany,
Że człowiek Wam podobny nie jest Wasz poddany."
Tak pisał Józef Wybicki po powrocie z majątku Brzostowskiego. Słowa przyznania i aprobaty poety, współautora polskiego hymnu narodowego nie były czystą pochwałą, miały w podstawie bowiem szereg pokaźnych reform, które stanowiły niemal rewolucję w ówczesnej gospodarce feudalnej.
Paweł Brzostoeski zniósł pańszczyznę i zastąpił ją czynszem. Republika posiadała swoją konstytucję, parlament, wojsko, szkołe dla chłopskich dzieci, kasę wzajemnej pomocy. W roku 1791 Sejm Rzeczypospolitej zatwierdził reformy przeprowadzone w Republice Pawłowskiej. W mini państwie nad Mereczanką mieszkało wówczas około 800 osób. Były cztery młyny, browar, trzy karczmy. Republika miała swój sztandar, herb, milicję, biła monety.
Domy i mieszkania włościan pawłowskich zaskakiwały wszystkich, którzy dobra Brzostowskiego odwiedzali. Zabudowania stanowiły wizytówkę zamożności i wysokiej kultury tamtejszych chłopów. Ściany wznoszono z ociosanych gładkich bali, w domach obowiązywały szklane okna i murowane wyprowadzane na dach kominy, wewnątrz - kaflowe piece i kuchnie. Przy domach koniecznie ogrody i sady.
W 1794 roku Rzeczpospolita Pawłowska podzieliła losy państwa. Milicja pawłowska brała udział w powstaniu kościuszkowskim. Przywódca powstania na Litwie, pułkownik Jasiński przez pewien czas kwaterował w Pawłowie. Paweł Brzostowski przekazał znaczne sumy pieniężne władzom polskim, zaopatrzył wojska polskie w żywność oraz zapasy paszy dla koni. Dzielnie walczyła milicja z regularnymi wojskami carskimi. Losy jednak były przesądzone. Paweł Brzostowski sprzedał majątek hrabiemu Moszyńskiemu i wyjechał za granicę. Nowi właściciele majątku aż do śmierci Brzostowskiego tolerowali większość zasad konstytucji pawłowskiej, która ostatecznie utraciłą swoją moc dopiero po stłumieniu powstania 1831 roku, w którym mieszkańcy Pawłowa znów brali czynny udział. Z funduszy Brzostowskiego władza carska płaciła dodatek do wynagrodzenia felczerowi i nauczycielom do 1915 roku.
Dzisiaj majątek jest wręcz w opłakanym stanie. Usprawiedliwiając się brakiem pieniędzy stajemy przed groźbą utraty przeszłości, bez której, jak wiadomo, przyszłość człowieka też niewiele jest warta.
|